Piotr Janczarczyk, media manager WKK Wrocław: Od początku. Kiedy dowiedział się pan o potencjalnym przyjeździe do Polski? Kto to wszystko zainicjował?
Joe Stasyszyn, trener USA Basketball: O możliwości przyjazdu do Polski dowiedziałem się po raz pierwszy za pośrednictwem ICAB – Międzynarodowego Programu Trenerów Koszykówki. Trener Tomasz Niedbalski był uczestnikiem tego programu w Stanach Zjednoczonych. Ja za to asystuję w programie dla Komitetu Olimpijskiego Stanów Zjednoczonych, Olimpic Solidarity i FIBA. Ponadto, za sprawą mojej pracy w USA Basketball, podróżuję, współpracując z federacjami, klubami i akademiami na całym świecie. Tomasz zaprosił mnie do Polski, abym pracował z polskimi zawodnikami i trenerami w WKK i innych klubach, a także wygłosił przemówienie na konferencji w Warszawie. W zeszłym roku udałem się do Walii, Norwegii, Włoch, Hongkongu i Holandii. Jesienią pojadę jeszcze do Słowenii, Australii i Niemiec.
Specjalizuje się pan w indywidualnej pracy z graczami. Jakie różnice dostrzega pan w rozwoju zawodników w poszczególnych krajach, a jak trenuje się w Polsce?
Największą różnicą, jaką widzę u zawodników w większości krajów, jest poziom fizyczności. Zawodnicy w większości krajów nie są tak fizyczni, ani agresywni, jak zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych. Powiedziałbym również, że poziom intensywności nie jest tak wysoki. Byłem pod ogromnym wrażeniem zawodników w Polsce, ponieważ byli bardzo fizyczni i bardzo dobrze reagowali na podnoszenie poziomu intensywności. Byłem również pod ogromnym wrażeniem poziomu trenerskiego w Polsce! Pracowałem z kilkoma trenerami, których wiedza jest na bardzo wysokim poziomie.
Ciekawi mnie, co pan wie o Polsce i polskiej koszykówce? Jak jest ona postrzegana w USA? I jaka jest historia trenera rodziny? W końcu pana nazwisko to… Stasyszyn!
Pracując dla USA Basketball, słyszałem, że poziom koszykówki jest całkiem wysoki. Kilku innych trenerów z USA Basketball pracowało wcześniej w Polsce i wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Przyjeżdżając do Polski, spodziewałem się, że zawodnicy będą bardzo pracowici i będą dobrze reagować na moje treningi. Miałem pewne oczekiwania i zostały spełnione. A nawet je przerosły! Śledziłem też polską koszykówkę z daleka. Mój dziadek urodził się w Polsce i walczył za kraj podczas I wojny światowej. To była dla mnie wyjątkowa podróż! Jestem niezwykle dumny z mojego polskiego dziedzictwa! To coś, co będę pielęgnował do końca życia, przyjeżdżając do Polski, aby pracować z tamtejszymi wspaniałymi trenerami i zawodnikami.
Z jakim nastawieniem jechał pan do Polski? Co chciał trener osiągnąć? I jak trenował pan z tymi drużynami?
Przyjeżdżając do Polski, chciałem pomóc trenerom w doskonaleniu ich rzemiosła. To właśnie robię w Stanach Zjednoczonych z USA Basketball i na całym świecie – w ramach coach development. Lepsi trenerzy to lepsi zawodnicy. Chciałem pokazać, jak wygląda szkolenie w zakresie rozwoju graczy w Stanach Zjednoczonych. Podzieliłem się tymi samymi technikami, których używam pracując z najlepszymi w USA – sztabami trenerskimi Duke, Villanova, a także z USA Basketball. W Polsce prowadziłem liczne kliniki dla zawodników, a także kliniki dla trenerów. Przeprowadziłem również trzy kliniki w Warszawie dla Polskiego Związku Koszykówki i trenerów z całego świata.
Większość czasu spędził pan jednak w hali WKK Sport Center. Czy to obiekt porównywalny z tymi najlepszymi w USA?
Większość czasu we Wrocławiu spędziłem właśnie tam. To prawdopodobnie najfajniejszy obiekt, jaki odwiedziłem podczas moich międzynarodowych podróży! Byłem pod ogromnym wrażeniem tej hali. Jest bardzo podobna do wielu obiektów w Stanach Zjednoczonych. Zawodnicy i trenerzy WKK mają wielkie szczęście, że mają w Polsce obiekt tej wielkości. Chciałbym serdecznie podziękować trenerowi Tomaszowi Niedbalskiemu oraz WKK Wrocław za zainicjowanie tego pomysłu i sprowadzenie mnie tutaj, abym pomógł podnieść poziom trenerów i zawodników w Polsce. Tomasz jest jednym z najlepszych trenerów, z którymi miałem przyjemność pracować. Polska ma wielkie szczęście, że ma go jako trenera w swoim kraju!
W takim razie pójdźmy dalej. A gdyby miał trener wskazać coś, co wyróżnia WKK na tle innych klubów?
Powiedziałbym, że tym, co wyróżnia WKK, jest świetna kultura organizacyjna – budowana od góry do dołu. Wszystko zaczyna się od świetnego przywództwa, trenowania, standardów i organizacji od góry. WKK ma świetną kulturę, którą rozwinął Tomasz, a także wszyscy inni trenerzy oraz kierownictwo organizacji. Najlepsze dopiero przed tym klubem.