Po sześciu tygodniach okresu przygotowawczego, czas rozpocząć ligowe granie. Pierwszym rywalem naszego klubu będzie Energa Kotwica Kołobrzeg.
– Musimy grać to, co ćwiczyliśmy w okresie przygotowawczym – mówi trener Tomasz Niedbalski.- Drugi sezon jest zawsze trudniejszy. O wiele cięższe jest potwierdzenie swojej formy, dyspozycji czy passy, gdy traci się status rewelacji i niespodzianki.
Czarodzieje z Wydm drugi sezon z rzędu bili się o utrzymanie. W rozgrywkach 2017/2018 na przed końcem ligi, zespół opuścił trener Paweł Blechacz (aktualny szkoleniowiec poznańskiego Biofarmu). Posadę objął Dawid Mieczkowski (kontuzjowany zawodnik), który rozpoczął kolejne rozgrywki jaki I szkoleniowiec drużyny. Plany były ambitne i wydawały się realne. Liga jednak zweryfikowała kołobrzeżan, którzy koniec końców znaleźli się w fazie play-out. Jedenaste miejsce po rundzie zasadniczej z bilansem 13-17 (10-5 u siebie, 3-12 na wyjazdach) nie mogło satysfakcjonować. Po serii pięciu porażek z rzędu (po 20 kolejkach), Mieczkowski zrezygnował z posady, a ostatni mecz pod jego wodzą Energa Kotwica Kołobrzeg przegrała 66:95 w Bydgoszczy. Drużynę objął znany kołobrzeskiej publiczności – Mariusz Karol; prowadził ją przez trzy sezony (2005/2006, 2006/2007 i 2012/2013).
Efekt „nowej miotły” zadziałał… w meczu z nami. Wówczas przegraliśmy na wyjeździe 68:79, zaś u siebie wygraliśmy 92:78. W walce o pozostanie na zapleczu ekstraklasy bliższemu rywalowi WKK przyszło zmierzyć się z SKK Siedlce, zespołem, który w sezonie regularnym wygrał zaledwie sześć spotkań. Ostatecznie seria zakończyła się wynikiem 3:1 na korzyść kołobrzeżan. Pierwszy mecz przegrali u siebie 72:79, a kolejne trzy wygrali 82:71, 80:72 oraz 83:81. Warty przypomnienia jest ten ostatni rozgrywany w Siedlcach. Sympatykom koszykówki z pewnością będzie się on kojarzyć z „rzutem Staniosa”. Siedlczanie trafili trójkę na zwycięstwo o deskę, następnie piłka powędrowała w ręce Jakuba Staniosa, który z ponad połowy boiska trafił rzut, dający utrzymanie w lidze.
Zespół opuścili Damian Janiak (Czarni Słupsk), Przemysław Wrona (GKS Tychy), Adrian Suliński (Pogoń Prudnik), Jakub Zalewski (HydroTruck Radom). Nowymi twarzami w Kołobrzegu są Bartosz Wróbel (SKK Siedlce) – jeden z lepszych strzelców w lidze (śr. 19,4 p. w meczu), Hubert Kruszczyński (Górnik Trans.eu Wałbrzych), Nick Madray (Spójnia Stargard) – Kanadyjczyk posiadający polskie korzenie oraz polskie obywatelstwo od 2018 roku, przymierzany przed rokiem do pierwszoligowej Polonii Leszno. Młodszą część składu będą stanowić Sebastian Walda (Trefl Sopot), Szymon Janczak i Paweł Strzępek (obaj Hensfort Przmyśl) oraz Dominik Grudziński (KS Kosz Pleszew).
Obie drużyny mają coś do udowodnienia – rywale, że nie są chłopcami do bicia, my – że sukces z poprzedniego sezonu nie był przypadkowy. Zaczynamy u siebie – w WKK Sport Center – gdzie przed rokiem popisaliśmy się serią 11-0. Jutro chcemy postawić pierwszy – jakże ważny – krok. Początek spotkania z Energa Kotwicą Kołobrzeg o godzinie 18 na Czajczej 19. Bilety w cenach 5 zł – ulgowy, 10 zł normalny będą do nabycia przed meczem. Dla tych, którzy nie mogą być z nami jutro, transmisja będzie dostępna pod tym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=wLIohvIQajY.