Zawodnik, który ma ogromne serce do walki i wie, co znaczy ciężka praca. Na koniec sezonu posmakował I ligi, wracając po kontuzji. Teraz jest z nami od początku przygotowań. Piotr Ścibisz to kolejny zawodnik, którego dalej będziemy oglądać w naszych barwach.
Rozgrywający jest naszym wychowankiem. Z WKK zdobył pięć medali młodzieżowych mistrzostw Polski – dwa złote (U14 – 2011 i U18 – 2015), dwa srebrne (U14 – 2010, U18 – 2014) i brązowy (U20 – 2016). Występował także na parkietach drugoligowych (2014-2016), trzeci sezon w II lidze (2017/2018) rozpoczął się dla niego fatalnie i musiał poddać się zabiegowi rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego. Wrócił pod koniec minionych rozgrywek. – Czuję się bardzo dobrze. Przede wszystkim głowa jest wyleczona i spokojna – bez żadnych obaw o zdrowie, a to dla mnie najważniejsze z uwagi na to co przeszedłem w ostatnich sezonach – mówi Piotr Ścibisz. – Dodatkowo solidnie przygotowywałem się przez kilka miesięcy, aby w dobrej formie i kondycji rozpocząć nowy sezon. Mam nadzieję, że poświęcony czas i litry potu wylane na hali zaprocentują, aby pokazać się z jak najlepszej strony.
W I lidze wystąpił jak do tej pory w 5 meczach, a swój debiut miał podczas meczu w Tychach. – Pierwsze chwile na boisku były czymś nie do opisania. Równocześnie czułem ogromną radość, ale też satysfakcję, że po takich kontuzjach nie poddałem się i dałem radę wrócić na parkiet – wspomina nasz rozgrywający. – Długo czekałem na tę chwile i gdy w końcu nadeszła, wiedziałem, że muszę pokazać wszystko na co mnie stać. Adrenalina była ogromna, ale bardzo mi tego brakowało. Nawet nie mogę opisać słowami jak bardzo za tym tęskniłem. Jednak od początku było widać, że brakuje mi trochę ogrania i pewności siebie. Natomiast te kilka spotkań, w których wystąpiłem pokazały mi, że gdy się dobrze przygotuje do nowego sezonu to mogę być kolejnym wartościowym zawodnikiem w naszej drużynie.
W meczach z STK Czarnymi Słupsk (w pierwszym i w trzecim meczu fazy play-off) spędził na boisku ponad 10 minut. Teraz czas na nowe wyzwania. – Nie chciałbym stawiać sobie jakiś konkretnych, indywidualnych celów na ten sezon. Po prostu chcę skupić się na tym co jest tu i teraz, czyli obecnie na okresie przygotowawczym, w którym chcę się dobrze zapoznać i zgrać z nowymi kolegami, a gdy sezon się już rozpocznie to będę skupiał się na kolejnych meczach, aby jak najlepiej wspomóc drużynę w walce o najwyższe cele. Natomiast jeśli chodzi o rzeczy, nad którymi muszę pracować to na pewno spokój i swoboda gry w ataku oraz pewność przy wykończeniu akcji rzutem.