Po serii 11 zwycięstw z rzędu w WKK Sport Center, nadeszła porażka. Wynik godny odnotowania, choć żal, że w tym meczu zabrakło energii. Przegraliśmy z Enea Astorią Bydgoszcz 70:86.
W niedzielnym spotkaniu nie prowadziliśmy ani razu. Rozpoczęliśmy je źle – od dwóch niecelnych rzutów oraz straty. W sumie obie drużyny popełniły ich po 15. Pierwsze punkty dla nas zdobył spod kosza Kamil Fiedukiewicz, dalej za trzy trafił Jakub Koelner (5:5). Rywale od początku meczu skutecznie wymuszali faule. Tak jak można się było spodziewać – może nie postraszyli zza łuku (21,7% skuteczności w tym elemencie), za to dominowali pod koszem i na deskach. Zebrali 15 więcej piłek od nas (48-33). Drugą partię goście rozpoczęli od zdobycia pięciu punktów z rzędu, u nas niemoc punktową przełamał Bartosz Ciechociński, który chwilę później dołożył także celną trójkę. Nasza przewaga zmniejszyła się do siedmiu punktów (27:34). Po dobrym fragmencie gdy, zawodnicy z Bydgoszczy uciekli o kolejnych siedem oczek, ale za to za trzy odpowiedzieli Jakub Patoka i Dominik Rutkowski. Na przerwę zeszliśmy przegrywając 35:47.
Druga połowa nie zaczęła się dla nas tak jakbyśmy tego chcieli. Grę rywali ciągnęli przede wszystkim Mikołaj Grod (popisał się double-double – 23 punkty, 10 zbiórek) i Marcin Nowakowski. Po pięciu minutach trzeciej kwarty rywale oddalili się od nas na 23 punkty (60:37). Ciężar gry po naszej stronie wzięli na siebie Damian Pieloch i Domnik Rutkowski, którzy w naszym zespole punktowali w tej partii meczu. Nasz zryw sprawił, że uwierzyliśmy w powrót do tego meczu (i co najważniejsze – faktycznie wróciliśmy z dalekiej podróży) i na trzy minuty przed końcem meczu zbliżyliśmy się na pięć punktów (63:68). Na boisku pojawił się Łukasz Uberna, który dał bardzo dobrą zmianę, zaliczając tym samym najlepszy jak do tej pory występ na pierwszoligowych parkietach (6 punktów, przechwyt, 2 bloki). W samej końcówce zabrakło nieco więcej agresji i rozwagi w defensywie. Każda seria się kiedyś kończy, ale już jesteśmy myślami przy kolejnym meczu, który także rozegramy u siebie. Do WKK Sport Center przyjedzie Jamalex Polonia 1912 Leszno, którą podejmiemy w sobotę (23.02) o godzinie 18.
WKK WROCŁAW – ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ 70:86 (18:22, 17:25, 19:17, 16:22)
WKK: Pieloch 18, Rutkowski 16, Ciechociński 7, Malona 7, Uberna 6, Patoka 5, Fiedukiewicz 4, Józefiak 4, Koelner 3, Kroczak 0, Paluch 0
ENEA ASTORIA: Grod 23, Nowakowski 16, Frąckiewicz 15, Śpica 12, Aleksandrowicz 8, Szyttenholm 4, Kukiełka 4, Dłuski 2, Pochocki 2