Na prowadzeniu byliśmy 40 sekund. Jak się okazało – wystarczyło. Rywale ciągle byli z przodu, ale nie odstawaliśmy kroku. Uderzyliśmy na sam koniec, wygrywając 73:71.
Do Słupska pojechaliśmy bez Michała Jędrzejewskiego i Kamila Fiedukiewicza. Ten mecz zaczęliśmy piątką: Tomasz Józefiak, Jakub Koelner, Damian Pieloch, Jakub Patoka, Bartosz Ciechociński. Dwukrotnie zza łuku trafił Patryk Pełka, my zdobywaliśmy punkty z półdystansu, ale ofensywnie spotkanie lepiej zaczęli gospodarze. U nas dobrze poradził sobie m.in. Tomasz Józefiak, odważnie wbijający się pod kosz. Rywale zdobyli siedem punktów z rzędu i kwarta zakończyła się wynikiem 26:17 dla nich. Początek kolejnej także nie zaczął się dla nas dobrze. Faulowany Damian Pieloch dał nam dwa punkty z linii rzutów wolnych, a po chwili trójkę trafił Jakub Patoka. Zza łuku siedziało Jakubowi Koelnerowi, który dobrą dyspozycję strzelecką potwierdził także w drugiej połowie spotkania. Doszliśmy rywali na trzy punkty (27:30), jednak gubiły nas błędy defensywne i niedokładne podania. Rywale na koniec połowy dorzucili dwie trójki – Adrian Kordalski, a następnie Szymon Rduch – i do szatni zeszliśmy, przegrywając 34:44.
Zaznaczmy, że przez cały mecz mieliśmy rywali w zasięgu. Na nasze nieszczęście, gdy tylko się zbliżaliśmy, zabrakło nieco spokoju, a rywale wykorzystywali nasze błędy. Wyszli na najwyższe w tym spotkaniu prowadzenie 48:34. Świetną akcją 2+1 popisał się Tomasz Józefiak, do tego pod koszem włączył się Bartosz Ciechociński, a zza łuku – Damian Pieloch i Jakub Koelner. Przed decydującą kwartą zmniejszyliśmy stratę do pięciu punktów (52:57). W czwartej odważniej w ofensywnie włączyli się Jakub Patoka i Dominik Rutkowski, a po celnym rzucie z półdystansu Bartosza Ciechocińskiego nasza strata wynosiła zaledwie punkt (62:63). Na dwie minuty przed końcem zdobyliśmy sześć punktów z rzędu, a o te na remis powalczył Przemysław Malona. Upragniony rzut na prowadzenie należał do Jakuba Koelnera i wyniku 73:71 już nie oddaliśmy rywalom.
Świetna atmosfera w Słupsku w hali Gryfia, w której wciąż czuć ekstraklasę, nie poniosła naszych przeciwników do zwycięstwa. Najskuteczniejsi w naszej ekipie byli Damian Pieloch (19 p., 10 zb, 3 a), Jakub Koelner (19 p., 7 zb, 5 a) i Jakub Patoka (13 p., 2 zb, 2 a). Rywale asystowali 22 razy, my – 13. Popełnili mniej strat (10-14) i mieli więcej przechwytów (9-3). My zdobyliśmy więcej punktów ze strat (20-13) oraz z szybkiego ataku (15-7).
Najbliższy mecz rozegramy w niedzielę o godzinie 16:00 w WKK Sport Center. Naszym rywalem będzie Enea Astoria Bydgoszcz, którą pokonaliśmy na wyjeździe 76:62, a która w końcówce wyrwała u siebie mecz z Jamalex Polonią 1912 Leszno 94:84.
STK CZARNI SŁUPSK – WKK WROCŁAW 71:73 (26:17, 18:17, 13:18, 14:21)
CZARNI SŁUPSK: Kordalski 18, Pełka 15, Cechniak 12, Rduch 8, Długosz 6, Wieczorek 4, Jakubiak 3, Seweryn 3, Wyszkowski 2
WKK: Koelner 19, Pieloch 19, Patoka 13, Rutkowski 9, Ciechociński 6, Józefiak 5, Malona 2, Kroczak 0
Weronika Marek