Po raz pierwszy w sezonie możemy napisać, że mamy to! Wygrana na otwarcie rozgrywek we własnej hali, a ponadto zdobyte ponad 100 punktów – cieszy. W piątkowym meczu pokonaliśmy Energa Kotwicę Kołobrzeg 102:82.
Wynik otworzył dla nas Piotr Niedźwiedzki celnym rzutem z półdystansu. Nasz środkowy w całym spotkaniu zdobył 21 punktów, przekraczając tym samym barierę 1000 zdobytych punktów w I lidze! Zaczęliśmy spokojnie, daliśmy wyjść rywalom na pięciopunktowe prowadzenie (10:5) w połowie pierwszej kwarty, które było ich najwyższym w tym spotkaniu. Goście nie mogli szybko cieszyć się niewielką przewagą, gdyż trzy kolejne akcje należały do nas. Zza łuku trafili Michał Kroczak oraz dwukrotnie Michał Jędrzejewski. Udało nam się sprawić, że ich podstawowy strzelec – Bartosz Wróbel – po tej partii spotkania miał na swoim koncie już dwa faule. – To była pierwsza kolejka, więc tak naprawdę nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać – przyznaje kapitan WKK, Jakub Koelner. – Znaliśmy tych zawodników z poprzedniego sezonu i z lat poprzednich, wiedzieliśmy, że główną postacią będzie na pewno Bartek Wróbel, ale Michał Kroczak wykonał świetną robotę. Mimo że Wróbel rzucił ponad 20 punktów, były one nieistotne w kontekście całego meczu.
Drugą kwartę wygraliśmy 31:23 i do przerwy prowadziliśmy 55:42. Graliśmy odważnie, byliśmy także skuteczniejsi w „pomalowanym” – 67,6% skuteczności przy 50% rywali. – Ciężko pracowaliśmy w obronie, za dobrą defensywą poszedł atak – komentuje trener Tomasz Niedbalski. – Myślę, że kilka niepotrzebnych strat z naszej strony spowodowało, że przeciwnik troszeczkę nas podganiał w niektórych momentach, ale to na razie jest nieuniknione. Jeśli opanujemy ten element, nie będziemy tracić takich głupich piłek to jestem spokojny o następne mecze tutaj.
Mając w pamięci miniony sezon, trzecie kwarty w naszym wykonaniu bywały… różne. Czasem wkradało się rozluźnienie, co niektóre zespoły potrafiły wykorzystać. Tym razem otworzyliśmy ją optymistycznym akcentem, jakim był efektowny wsad Michała Kroczaka na koniec czasu akcji. Powyżej dwudziestu punktów zdobyli Tomasz Prostak – 23 (9/15 z gry, 5/9 za trzy) oraz Piotr Niedźwiedzki. W ataku skuteczni byli także Jakub Patoka (19 p.), Jakub Koelner (12 p.) czy wspomniany Kroczak (11 p.). – Myślę, że to nie był dzień konia, ale zobaczymy na wyjazdach (śmiech). Mam nadzieję, że tam też będzie nam tak wpadało. Na treningach wpada, rzucamy na naprawdę wysokiej skuteczności – praktycznie dwa razy w tygodniu są treningi rzutowe, gdzie chłopaki rzucają na poziomie 70-80%, więc wydaje mi się, że to nie jest przypadek – zaznacza trener Niedbalski. W końcówce mogliśmy zobaczyć całą piątkę złożoną z młodzieży – Tomasza Madejskiego (dołożył celny rzut trzypunktowy), Michała Sitnika (zdobył swoje pierwsze punkty na zapleczu ekstraklasy), Łukasza Uberny, Patryka Pułkotyckiego i Fryderyka Matusiaka.
– Dobra dyspozycja rzutowa wynikała z tego, że dzieliliśmy się piłką. Było mnóstwo otwartych pozycji i wywiązaliśmy się z roli faworyta w stu procentach – przyznaje Jakub Koelner. – Było się trochę niepotrzebnych fauli czy przede wszystkim – głupich strat, które wynikały przede wszystkim z naszego braku koncentracji. Myślę, że gdybyśmy ograniczyli te łatwe punkty po kontratakach to skończyłoby się jeszcze wyżej. W meczu z kołobrzeżanami rozdaliśmy w sumie 29 asyst (przy 14 rywali), z czego 9 należało do Michała Jędrzejewskiego, a 8 do Tomasza Prostaka. Walka na deskach była wyrównana 40-38 dla nas, z kolei my popełniliśmy więcej strat (17-11). Ponadto graliśmy ze skutecznością 58% z gry oraz 47,1% za trzy.
Zrobiliśmy pierwszy, ale jakże ważny krok w sezonie. W sposób szczególny graliśmy wczoraj także dla naszego kontuzjowanego kolegi – Piotra Ścibisza. Za tydzień czas na kolejny. Liczymy, że to będzie wyjazdowe przełamanie. – To będzie zupełnie inny mecz, musimy najpierw zobaczyć, co gra Prudnik, gdy zobaczymy wideo, na pewno będziemy wiedzieć więcej – mówi trener Niedbalski. Naszym najbliższym rywalem będzie Pogoń Prudnik, z którą zagramy na wyjeździe w sobotę (05.10) o godzinie 17:30.
WKK WROCŁAW – ENERGA KOTWICA KOŁOBRZEG 102:82 (24:19, 31:23, 28:20, 19:20)
WKK: Prostak 23, Niedźwiedzki 21, Patoka 19, Kroczak 11, Jędrzejewski 9, Sitnik 4, Madejski 3, Uberna 0, Matusiak 0, Pułkotycki 0
ENERGA KOTWICA: Wróbel 21, Stanios 20, Bodych 12, Przyborowski 9, Madray 7, Kruszczyński 6, Walda 5, Janczak 2, Grujić 0, Korolczuk 0, Strzępek 0