Nasi pierwszoligowcy wygrali właśnie piąty mecz w tym sezonie. Po dogrywce pokonali w WKK Sport Center spadkowicza z ekstraklasy – SKS Starogard Gdański 91:85. 

Podobnie, jak przed tygodniem spotkanie przy Czajczej 19 rozpoczęli goście, którzy po momencie gry prowadzili już 13:4. Wtedy trener naszego zespołu udanie interweniował prosząc o czas. Właśnie tego potrzebowali wrocławscy koszykarze, którzy szybko wrócili na właściwe tory. Po 10 minutach WKK prowadziło już 22:18.

Kolejna część meczu była bardzo wyrównana. Podopieczni trenera Dziergowskiego co prawda wypracowali sobie już nawet 11-punktową przewagę, ale goście znów wrócili do gry. Bardzo dobre zawody rozgrywał Michał Chrabota, który w trudnych momentach wspólnie z Tomaszem Ochońko brali piłkę w ręce i zdobywali punkty. Do szatni nasi zawodnicy schodzili prowadząc 43:37.

W tym sezonie #wyDZIARAni nie przegrali żadnej trzeciej kwarty. Tak było i tym razem. Kolejne niezwykle wyrównane minuty, które zwieńczył Jakub Koelner rzutem z logo, niczym Stephen Curry. Ostatnia kwarta padła jednak łupem gości, a po trafionej trójce Tomasza Prostaka na 15 sekund do końca, goście już nie odpowiedzieli.

W dogrywkę lepiej weszli goście, którzy już po 14 sekundach gry trafili z obwodu. Szybko jednak doszło do wyrównania. Na nieco ponad 1,5 minuty do końca mieliśmy cały czas remis, jednak od tego momentu karty rozdawali już jedynie podopieczni trenera Dziergowskiego. Tomasz Ochońko najpierw trafił trójkę z bardzo dalekiej odległości, a w kolejnej akcji dwukrotnie wykorzystał rzuty wolne. Ostatecznie nasz zespół triumfował 91:85.

WKK Wrocław 91:85 SKS Starogard Gdański
WKK: Chrabota 12, Koelner 12, Madray 6, Wilczek 5, Patoka 5 – Ochońko 25, Prostak 20, Wątroba 4, Matusiak 2.