Trzymający w napięciu mecz, w którym oglądaliśmy walkę, zwroty akcji, efektowne zagrania, zakończył się na naszą korzyść. Wygraliśmy derbowy pojedynek z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych 82:80.
Powrót Piotra Niedźwiedzkiego, wałbrzyski kocioł, walka, emocje do końca. Nasz środkowy nie miał sentymentów. Ponadto popisał się szóstym w tym sezonie double-double (14 punktów, 10 zbiórek), do tego dołożył także 5 bloków. Już przed tym spotkaniem kibice obu drużyn mogli zacierać ręce na jego pojedynek z Damianem Cechniakiem (14 punktów, 8 zbiórek, 3 bloki) i faktycznie – panowie nie zawiedli.
Można było odnieść wrażenie, że spotkanie rozpoczęło się dość niemrawo, a obie ekipy dopiero zaczęły się rozkręcać. Do połowy pierwszej kwarty obie drużyny szły łeb w łeb (9:9), następnie jednak gospodarze popisali się serią 13-0 (22:11). Nieco im w tym pomogliśmy, popełniając zbyt wiele błędów w krótkim odstępie czasu. W sumie w całym spotkaniu obie drużyny popełniły 11 strat. Ofensywnie na koniec kwarty przełamali się Michał Jędrzejewski oraz Jakub Koelner, trafiając zza łuku. Pierwsza część meczu przegraliśmy 17:25.
W drugiej kwarcie w ataku bardziej włączyli się Piotr Niedźwiedzki i Jakub Patoka (autor 20 punktów, w tym – czterech kluczowych w końcówce). Bardzo dobrą zmianę dał Karol Nowakowski, który poza zdobyciem 5 punktów, skutecznie walczył na deskach (5 zbiórek), ponadto wymusił 3 faule. Po przeciwnej stronie w bardzo dobrej dyspozycji był Krzysztof Jakóbczyk, najskuteczniejszy zawodnik wałbrzyszan we wczorajszym meczu. Zaczęliśmy grać agresywniej i do przerwy przegrywaliśmy zaledwie 45:48.
O ile początek trzeciej partii spotkania był wyrównany, tak końcówka należała do nas. Następną – decydującą, choć pachniało dogrywką – także rozpoczęliśmy mocno. Trener Grudniewski, jak można było się spodziewać, sporo rotował składem. Ławka dała rywalom 26 punktów przy 18 naszych. Wyjście na prowadzenie 74:65 było sporym kredytem, jednak nie na tyle, by nie zafundować nerwowej końcówki. Cenne punkty Damiana Cechniaka czy Damiana Pielocha czy trójka kapitana, Rafała Glapińskiego to momenty, gdy w wałbrzyskim kotle wrzało podwójnie (76:76). W końcówce gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie, jednak my kontrowaliśmy. Ostatecznie mecz zakończył się 82:80 na naszą korzyść, a ostatnia akcja dwójkowa w wykonaniu duetu Michał Jędrzejewski – Jakub Patoka zapewniła nam zwycięstwo. Gospodarze nie zdołali trafić ostatniego rzutu.
GÓRNIK TRANS.EU WAŁBRZYCH – WKK WROCŁAW 80:82 (25:17, 23:28, 17:24, 15:13)
WAŁBRZYCH: Jakóbczyk 24, Wróbel 15, Cechniak 14, Zywert 10, Pieloch 8, Kulka 6, Glapiński 3, Koperski 0, Durski 0, Ratajczak 0
WKK: Patoka 20, Jędrzejewski 18, Niedźwiedzki 14, Kroczak 7, Prostak 5, Nowakowski 5, Uberna 3, Pułkotycki 0