WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2019-03-28 16:30:52

Zakończyć rundę z przytupem

#

Nie tak dawno rozpoczynaliśmy okres przygotowawczy, a przed nami ostatnia kolejka sezonu zasadniczego, w której zmierzymy się z drużyną, walczącą o udział w play-offach – GKS-em Tychy.

Tyszanie mimo bilansu 15-14 wciąż nie mają pewnego bytu w najlepszej ósemce. Ponadto w ostatniej kolejce przegrali w Bydgoszczy 82:92, zatem mają się o co bić. U siebie przegrali tylko czterokrotnie, a nadmieńmy że dwukrotnie zdobyli w swojej hali więcej niż 110 punktów (112:102 z AZS-em AGH Kraków oraz 115:74 z Polfarmeksem Kutno). Stoczyli także przed dwoma tygodniami bój z STK Czarnymi Słupsk, kiedy to spotkanie zakończyło się na ich niekorzyść 102:103 po buzzer beaterze Wojciecha Jakubiaka.

Z pierwszego starcia z GKS-em Tychy wyszliśmy zwycięsko (74:67); było to wówczas nasze ósme z rzędu zwycięstwo w WKK Sport Center. Double-double popisał się Jakub Patoka (19 p., 14 zb), a blisko był Bartosz Ciechociński (12 p., 8 zb). Po stronie rywali – świetnie zagrał Paweł Zmarlak, zwłaszcza w defensywie – 11 punktów, 22 zbiórki.

Wygrywając w sobotę, mamy szansę na przewagę parkietu w pierwszej rundzie fazy play-off. - Oczywiście, że istnieje taka możliwość, jednak nie zależy to tylko od nas. Przewagę własnego parkietu uzyskamy tylko wtedy, jeśli wygramy w Tychach, a Słupsk przegra w Łowiczu – mówi trener Tomasz Niedbalski. Ostatnio ulegliśmy u siebie FutureNet Śląskowi Wrocław, jednak zapewniliśmy świetne widowisko kibicom. W dodatku sprawiliśmy niespodziankę, wysoko prowadząc w pierwszej części meczu. Co zawiodło w drugiej? - Brak wiary, że możemy wygrać po kontuzji Barmana (Jakuba Koelnera – dop.) w pierwszej połowie. W niej zagraliśmy wręcz rewelacyjnie, na bardzo dużej intensywności. Tej intensywności zabrakło w drugiej połowie i świetnie grający Śląsk, a zwłaszcza trójka Skibniewski, Kulon, Dziewa, szybko odrobił stratę. Możemy tylko gdybać, jak by się potoczył ten mecz, jeśli zagrałby rewelacyjnie dysponowany tego dnia Kuba...

GKS Tychy to jedna z gorzej zbierających (śr. 34,5) i blokujących (śr. 1,2) w lidze, za to z najlepszą skutecznością za trzy (37,4%) oraz jedna z lepiej asystujących (śr. 19,4). W swoich szeregach mają jednego z najlepiej punktujących (śr. 17,2 p.) i rzucających za trzy (89 celnych trójek, śr. 3,1) graczy w lidze – Michała Jankowskiego. Jest to jego drugi sezon w Tychach, a w meczu z Enea Astorią Bydgoszcz przekroczył barierę 1000 punktów w barwach tego zespołu. Do liderów należą także wspomniany Paweł Zmarlak (śr. 13 p., 8,3 zb, 3,2 a) czy Piotr Wieloch (śr. 12,9 p., 2,9 zb, 5,1 a). Sezonu nie dokończy Maksym Kulon, który podczas domowego meczu z Energa Kotwicą Kołobrzeg(wygranego 94:85) doznał kontuzji.

My także mamy swoje problemy kadrowe – najpierw wypadnięcie Przemysława Malony, teraz Jakuba Koelnera – z którymi musimy się uporać. - Musimy sobie radzić bez Przemka i Kuby. To bardzo trudne zadanie, ale mam nadzieję, że pokażemy taką koszykówkę jak w pierwszej połowie w Pruszkowie i WKK Sport Center ze Śląskiem. No i szykujemy małą niespodziankę w składzie... – mówi nasz szkoleniowiec. Początek spotkania z GKS-em Tychy w sobotę (30.03) o godzinie 18.

Weronika Marek

Powiązane artykuły