WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-11-10 19:50:55

Zachować koncentrację

#

W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości, zmierzamy do Bydgoszczy. Do tej pory dwukrotnie musieliśmy uznać wyższość rywali na wyjeździe (i w ogóle - w sezonie), ale zawsze odkuwaliśmy się u siebie. Niedzielny mecz to kolejna okazja do skorygowania błędów i przełamania się na terenie rywala. -Wydaje mi się, że na wyjazdach brakuje nam cierpliwości i konsekwencji w realizacji założeń. Dużo o tym rozmawiamy i w każdym kolejnym meczu jest trochę lepiej, co znaczy że idziemy w dobrym kierunku. Uważam, że nie jesteśmy faworytem, ale lubimy sprawiać niespodzianki. W niedzielę będzie świetna okazja, by to udowodnić – mówi nasz skrzydłowy, Bartosz Ciechociński.

Historia klubu jest przeplatana chwilami radości z awansu i smutku z powodu spadku. Cały czas jednak dokładane są starania, by w Bydgoszczy była koszykówka na wysokim poziomie. W sezonie 1988/89 zespół awansował do koszykarskiej elity (po roku spadł). Jednym z tych, którzy pamiętają ten sukces był obecny trener Enea Astorii Bydgoszcz – Grzegorz Skiba.

Później bydgoszczanie gościli w ekstraklasie w sezonach 2003-2006. W ich ostatnim roku zajęli 10 miejsce w sezonie zasadniczym (bilans 12-14), w meczach o utrzymanie wygrali z Energa Kotwicą Kołobrzeg 102:89 i z Notecią Inowrocław, przegrali z AZS-em Koszalin 93:100. Z obecnego składu tamte rozgrywki mogą pamiętać Jakub Dłuski oraz Grzegorz Kukiełka. Z powodu złej sytuacji finansowej, klub upadł, a jego nowy początek to rozgrywki 2007/2008. Historia tej drużyny to – jak już zostało wspomniane – awanse i spadki. Po rozgrywkach 2012/2013, gdy przegrali walkę o utrzymanie z AZS Politechniką Poznań, dostali zaproszenie do gry na zapleczu ekstraklasy i od tego momentu nieprzerwanie występują na parkietach I ligi.

W sezonie 2013/2014 mieliśmy okazję zmierzyć się z Astorią Bydgoszcz w rundzie zasadniczej. U siebie wygraliśmy 91:79, zaś na wyjeździe przegraliśmy 70:76. Zarówno w jednym, jak i w drugim spotkaniu po 19 punktów zdobył Jakub Koelner. Jeśli chodzi o naszych rywali – te spotkania może pamiętać Dorian Szyttenholm – który w pierwszym spotkaniu zdobył 12 punktów, w drugim zaś – 10.

Minione rozgrywki nasz najbliższy przeciwnik zakończył na 10 miejscu z bilansem 15-17. Wówczas prym wiedli przede wszystkim Paweł Śpica (śr. 13,3 p., 2,7 zb, 2,1 ast) i Michał Aleksandrowicz (śr. 10,3 p., 4,8 zb, 3,1 ast), który dołączył do zespołu w połowie sezonu, przechodząc z Legii Warszawa. Do tego grona możemy dołączyć jeszcze Mikołaja Groda, który w grudniu doznał kontuzji w meczu ze Śląskiem Wrocław, ale do tego momentu miał średnio 12,5 p, 7,1 zb. oraz 1,3 ast. Teraz jednak zawodnik skrzydłowy wrócił do gry (śr. 10,6 p., 7 zb, 1,5 ast). Poza nim trzeba pamiętać o Marcinie Nowakowskim (śr. 12,9 p., 3 zb., 6,1 ast), Pawle Śpicy (śr. 12,6 p., 2 zb, 2,4 ast) oraz Grzegorzu Kukiełce (śr. 10,1 p., 3,4 zb., 1,8 ast). Pierwszy z wymienionych to nowy nabytek Enea Astorii. Przyszedł z R8 Kraków, ale wcześniej przez 10 sezonów grał w ekstraklasie. Kolejnym wzmocnieniem jest Jakub Dłuski (w poprzednim sezonie także grał w Krakowie), notujący tam śr. 12 p., 6,9 zb, 2,4 ast.

Aktualnie bydgoszczanie tracą do nas punkt i mają bilans 5-3 (2-1 u siebie, 3-2 na wyjeździe). Ostatnio zagrali słabe zawody w Lesznie (przegrana 58:72), ale za to pokonali w Słupsku STK Czarnych 92:90. Z jednej strony – przyjeżdżamy jako zespół, który rozgromił na swoim parkiecie podopiecznych Roberta Jakubiaka. Z drugiej – na wyjazdach mamy problemy z dzieleniem się piłką, a w trudnych momentach – skutecznością rzutową. - Astoria jest bardzo podobnym zespołem do drużyny że Słupska, mają dobrze zbilansowany i doświadczony zespół. Myślę, że w tej lidze jesteśmy w stanie „zabiegać” większość drużyn, tylko nieliczni są w stanie wytrzymać nasze tempo, dlatego musimy przede wszystkim skupiać się na swojej grze – przyznaje Bartosz Ciechociński.

Na boisku naprzeciw siebie staną wicemistrzowie świata z Hamburga – Jakub Koelner i Paweł Śpica. Dodatkowo możemy powiedzieć o bydgoskim akcencie w naszym zespole w postaci Kacpra Grzelaka, który jest wychowankiem NOVUM Bydgoszcz.

To będzie między innymi starcie jednych z najlepiej rozgrywających zawodników w lidze – Michała Jędrzejewskiego i Marcina Nowakowskiego. Enea Astoria to jedna z gorzej trafiających z dystansu drużyn, za to jedna z lepiej walczących na deskach. Po tym, co prezentują oba zespoły, spotkanie zapowiada się wyrównanie, ale wszystko zweryfikuje boisko. Początek spotkania o godzinie 17. Transmisja będzie dostępna na kanale MultiSportLive na YouTube.



Weronika Marek

Powiązane artykuły