WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

2017-11-28 15:39:11

Udany weekend młodzików

W ostatnim tygodniu nasz zespół młodzików odrabiał ligowe zaległości, na przestrzeni 4 dni
rozegraliśmy 3 spotkania.

WKK Wrocław – Sudety Jelenia Góra 75-57 (15-10, 15-15, 29-12, 16-20)
We wtorkowe popołudnie zmierzyliśmy się z Sudetami Jelenia Góra. Z tym przeciwnikiem zawsze
grało nam się ciężko i nie inaczej było tym razem. Pierwsza połowa bardzo wyrównana, z naszej strony
kiepska, popełnialiśmy proste błędy, nie trafialiśmy najprostszych rzutów i graliśmy bardzo
chaotycznie. Wynik do przerwy 30-25 dla nas. Po przerwie wyszliśmy agresywniej w obronie,
przyspieszyliśmy grę i poprawialiśmy skuteczność i tą część gry wygraliśmy 29-12. W 4 kwarcie nadal
powiększaliśmy swoją przewagę uzyskując nawet 27pkt przewagi, niestety nie byliśmy w stanie jej
utrzymać do końca ostatecznie wygrywając 75-57.


Górnik Wałbrzych – WKK Wrocław 53-98 (16-29, 15-26, 11-27, 11-16)
Dzień później udaliśmy się do Wałbrzycha na spotkanie z tamtejszym Górnikiem. Spotkanie
rozpoczęliśmy bardzo źle, 3 minutach przegrywaliśmy 9-0. Od tego momentu zaczęliśmy odrabiać
stratę i budować swoją przewagę. Mecz zakończył się naszym zwycięstwem 98-53.


WKS Śląsk Wrocław – WKK Wrocław 61-62 (7-21, 12-15, 25-13, 17-13)
W piątek w derbach Wrocławia zmierzyliśmy się z zespołem WKS Śląsk Wrocław. Początek meczu
udany z naszej strony, graliśmy agresywnie zarówno w obronie jak i ataku, niestety popełniliśmy wiele
głupich przewinień co skutkowało 22 rzutami wolnymi przeciwników w samej 1 kwarcie, na nasze
szczęście Śląsk miał problem ze skutecznością. W drugiej kwarcie kolejne nasze faule spowodowały, że
graliśmy praktycznie bez zmian. Do przerwy grając najlepszą połówkę w tym sezonie prowadziliśmy
36-19. Drugą połowę rozpoczęliśmy przyzwoicie i nic nie zapowiadało na kataklizm, który nastąpił
chwilę później, przestaliśmy realizować nasze założenia, w ataku graliśmy bardzo statycznie i niestety
gospodarze wyszli na prowadzenie 50-49. Ostatnia część gry była bardzo nerwowa i wyrównana.
Ostatecznie okazaliśmy lepsi się zwyciężając 62-61.


Prawdopodobnie był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie, szczególnie w pierwszej połowie.
Ciężko pracujemy by wrócić na nasz właściwy poziom, miejmy nadzieje, że kontuzje i choroby
zostawimy już daleko za sobą, a pojedyncze fragmenty niech będą sygnałem, że wracamy na właściwe
tory. W najbliższą niedziele 3.12 czeka nas kolejna ciężka przeprawa, tym razem zagramy na wyjeździe
z Turowem Zgorzelec, który pokonał nas na naszym parkiecie 70-67.

Powiązane artykuły