WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-10-04 18:03:00

Starcie beniaminków na początek

#

Przyszedł upragniony moment – początek sezonu. Czekanie powoli może wydawać się męczące, ale warto być cierpliwym, bo z pewnością emocji w tym sezonie nie zabraknie.

Pierwszoligowe rozgrywki ruszyły w sobotę 29 września, wówczas mieliśmy zagrać z SKK Siedlce, jednak z powodu remontu tamtejszej hali mecz został przełożony na 25 października, w dodatku – my będziemy gospodarzem. Sezon zainaugurujemy zatem w najbliższą sobotę, 6 października o godzinie 17. Naszym pierwszym rywalem jest KS Księżak Syntex Łowicz – beniaminek I ligi. Księżak Syntex Łowicz to trzecia drużyna poprzedniego sezonu II ligi. W półfinale przegrali z Górnikiem Wałbrzych (można pamiętać tę rywalizację z pozasportowego względu – bójki po drugim spotkaniu, wygranym przez łowiczan), zaś w meczu o 3. miejsce pokonali MCKiS Jaworzno.W tej drużynie są dwa znane w naszym klubie nazwiska – Jan Grzeliński i Bartłomiej Bojko. Ten pierwszy jest naszym wychowankiem, który pamięta czasy WKK w I lidze, z kolei Bojko – grał w drugiej lidze przez dwa lata (2011-2013).

My w swoich szeregach także mamy człowieka, który reprezentował barwy naszych sobotnich rywali. -Zanim przyszedłem do Łowicza, przez pół sezonu byłem w Kutnie. Postanowiłem zmienić drużynę, najbliżej był Łowicz. Na decyzję miałem 2 godziny. Mimo że miałem inne propozycje, postanowiłem, że pogram w centralnej Polsce. Zostałem na 4 sezony – mówi Przemysław Malona, nasz środkowy. - Bartosz Włuczyński był w Łowiczu od zawsze, zresztą jest kapitanem tego zespołu. To jedyny grający wychowanek. Możemy przytoczyć nazwisko: Siemieńczuk, który jest trenerem tej drużyny i moim przyjacielem. Dobrze znam także trenera Kucharka. Kiedy przychodziłem, jeszcze dwa sezony graliśmy razem jako zawodnicy. Potem wciąż grałem, a on został trenerem.

#

Nasi rywale przegrali mecz pierwszej kolejki 73:84 z Enea Astorią Bydgoszcz. Zespół wzmocnił się o 6 graczy: Marcina Salamonika, Sebastiana Dąbka, Kacpra Kutę, Mikołaja Motela, Mikołaja Stopierzyńskiego oraz Arkadiusza Kobusa oraz Jana Grzelińskiego. Ostatni wymienieni zawodnicy punktowo dali swojej drużynie najwięcej – pierwszy 17, drugi 18 punktów. Oni mają starszy zespół, czyli zupełnie inaczej niż my. U nas jest znacznie więcej młodszych zawodników, bardziej mobilnych. U nich są tacy, którzy mają swoje lata, aczkolwiek na pewno są znane nazwiska – Grzeliński, Salamonik. To będzie mecz walki, jesteśmy u siebie, gramy o swoje. Nie mamy nic innego w głowie, tylko zwycięstwo – ocenia Przemysław Malona. Zespół z Łowicza w starciu z Astorią Bydgoszcz miał 45,6% skuteczności z gry, 27,8% zza łuku przy 53,3% z gry rywali, rzucających za trzy ze skutecznością 33,3%.

W sparingowych starciach zarówno my, jak i nasi sobotni rywale mieliśmy swoje lepsze i gorsze momenty. - To, na jakim etapie funkcjonujemy jako zespół, zweryfikuje boisko. -W każdym sparingu byliśmy na innym etapie przygotowań. Czasami trenowaliśmy mocniej i później graliśmy jeden lub dwa sparingu w tygodniu. To był czas na poznanie się – naszego z trenerem, trenera z nami, zawodnicy między sobą. Na ten moment trudno wskazać wizytówkę naszej drużyny - przyznaje nasz środkowy. - Gramy u siebie. Oni też są zespołem zbudowanym na nowo, zgrywają się. Takiej drużynie która jest nowym tworem na pewno lepiej gra się u siebie niż na wyjazdach. Naszej hali nikt tak naprawdę nie zna, bo nie było tu I ligi. Zawodnicy nie wiedzą, czego się spodziewać i to nasz atut. Mamy asy w rękawie i chcemy je pokazać w sobotę.

Mecz z KS Księżakiem Syntex Łowicz w sobotę o godzinie 17 w WKK Sport Center.


WERONIKA MAREK

Powiązane artykuły