WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

2018-04-15 19:12:40

Podbudowani mentalnie

#

Trener zespołu podkreślał przed ćwierćfinałami, że zespół nie wybiega w przyszłość, tylko koncentruje się na tym, co tu i teraz. Zadanie zostało wykonane bardzo dobrze, teraz czeka znacznie trudniejsze. -Na pewno każde zwycięstwo buduje - tak jak w turnieju w Czechach, tak teraz w ćwierćfinałach mistrzostw Polski U16 – mówi Maciej Grzybek, szkoleniowiec drużyny. -Cieszą trzy wygrane mecze dosyć wysoko z zespołami ze Słupska, z Lublina i z Koszalina, ale nie popadamy w hurraoptymizm. Skupiamy się na półfinałach, czekamy do wtorku na losowanie i będziemy się przygotowywać. Teraz czeka nas trudniejsze granie. Półfinały rządzą się swoimi prawami. Zawsze mówi się, że są trudniejsze od finałów, trzy mecze w trzy dni z bardzo wymagającymi przeciwnikami. Dlatego cieszy zwycięstwo w tym turnieju, bo jest ważne mentalnie. Skończyły się ćwierćfinały i łapiemy fokus na półfinały.

Mimo że w meczu ze Słupskiem pierwsze punkty zdobyli rywale, było to ich jedyne prowadzenie w całym spotkaniu. Rzucaliśmy celnie zarówno z dystansu, jak i półdystansu, a w samej pierwszej połowie nasi gracze 8 razy celnie trafili zza łuku, zaś rywale – 3. Po wypracowaniu przewagi, trener Grzybek mógł zacząć rotację składem. Dobre zmiany dali Mateusz Głodek (13 punktów, 8 zbiórek i jedna asysta) oraz Mikołaj Koelner (10 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty). W sumie ławka dała nam 46 punktów, a rywalom - 13. Zagraliśmy przede wszystkim zespołowo, dobrze dzieliliśmy się piłką (31 asyst). -Szeroka kadra to klucz do gry w dalszej fazie rozgrywek. Zespół musi być przygotowany. Powtarzałem zawodnikom przez cały turniej – kto wchodzi, musi trzymać jakość gry. DNA klubu to nasza defensywa i podkreślam, że każdy zawodnik, który będzie wchodził musi wiedzieć, co zrobić na boisku – podkreśla trener Grzybek. Do szatni po pierwszej połowie zeszliśmy, prowadząc 36:15 i właśnie druga kwarta była tą najbardziej wyrównaną w całym spotkaniu (21:21). W trzeciej odsłonie piątkowego spotkania rywale popełnili 4 straty, a my tylko korzystaliśmy z okazji, by zdobywać kolejne punkty. Czwarta kwarta – można powiedzieć – była formalnością, bo pozwoliliśmy zdobyć gościom zaledwie 2 punkty, a sami popisaliśmy się serią 16-0.

W sobotę dosłownie zdeklasowaliśmy przeciwnika. Dzięki świetnej defensywie pozwoliliśmy rzucić rywalom zaledwie 28 punktów, z czego tylko 8 w drugiej połowie. Warto zaznaczyć, że dwóch naszych zawodników uzyskało double-double – Jan Zieniewicz (21 punktów, 20 zbiórek) oraz Łukasz Woźniakiewicz (11 punktów, 10 zbiórek). Ponadto trafiliśmy 17 razy zza łuku przy… jednym celnym rzucie rywala w tym elemencie. Graliśmy także rozważniej, bo popełniliśmy o 20 (!) mniej start niż gracze z Lublina (8-28).

Niedziela była dla nas, choć koszykarze z Koszalina weszli pewnie w ten mecz. Po 4 minutach gry prowadzili 8:3, a zaznaczamy to dlatego, że była to jedyna drużyna, która prowadziła z nami różnicą większą niż 3 punkty (i to nie zaledwie po pierwszej akcji). Szybko jednak nasi gracze wzięli się do pracy – Jan Zieniewicz trafił z półdystansu, Mikołaj Koelner zaś z dystansu i najpierw zremisowaliśmy (8:8), a następnie wyszliśmy na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca spotkania. -Niedzielny mecz nam nie wyszedł. Może trochę mentalnie byliśmy poza spotkaniem, myśleliśmy trochę o półfinałach. Wypracowaliśmy taką przewagę, że powoli mentalność siadła, ale mimo wszystko chłopaki wytrzymały. Czasem sztuką jest wygrywać wysoko czy po prostu wygrywać, kiedy nie idzie. Zespół przeciwny miał większe chęci na walki na tablicach niż my, a dziś nie pokazaliśmy potencjału wzrostowego, który mamy i powinniśmy to wykorzystywać – przyznaje trener naszej drużyny. Znów trzeba pochwalić rezerwowych, bo ławka dała nam 44 punkty, a rywalom – 10. Kolejne double-double zanotował Łukasz Woźniakiewicz (11 punktów, 12 zbiórek). Dobra defensywa to podstawowy element, podkreśla Maciej Grzybek: - U młodych jest to czasami trudne, bo defensywa jest niewdzięczną i tytaniczną pracą, której czasami nie widać w statystykach. To czarna robota wykonywana przez zawodnika i trenerzy naprawdę to doceniają. Na awans zapracował cały zespół.

Ostatecznie wygraliśmy turniej, którego MVP został Mikołaj Włodarczyk. Nie pozostaje nic innego, jak tylko się cieszyć, ale jednocześnie koncentrować się już na półfinałach. Dziękujemy wszystkim, którzy przez ostatnie trzy dni wspierali nas w WKK Sport Center.

PIĄTEK

Akademia HoopLife Lublin – MKK Basket Koszlin 65:73

WKK WROCŁAW – ENERGA FULL BULL SŁUPSK 97:51 (36:15, 21:21, 16:13, 24:2)

WKK: Woźniakiewicz 22, Kowalczyk 15, Zieniewicz 14, Głodek 13, Włodarczyk 11, Koelner 10, Moździerz 3, Stasieńko 1, Soroka 0, Wójcik 0, Herda 0

SŁUPSK: Jankowski 19, Lewandowski 11, Olechnowicz 7, Kołodziej 4, Szymański 2, Miszczak 2, Kwiatkowski 2, Szczepanek 2, Żakowiecki 2, Kmieć 0, Falęcki 0, Kędzior 0

SOBOTA

Energa Full Bull Słupsk – MKK Basket Koszlin 62:67

WKK WROCŁAW – AKADEMIA HOOPLIFE LUBLIN 112:28 (25:9, 24:11, 33:6, 30:2)

WKK: Zieniewicz 21, Paluch 21, Kowalczyk 16, Włodarczyk 15, Woźniakiewicz 11, Koelner 8, Stasieńko 8, Głodek 6, Soroka 6, Niziołek 0, Herda 0, Moździerz 0

LUBLIN: Kępa 5, Kuśmierz 5, Śnitko 4, Drewniak 4, Hałas 4, Gontarz 3, Krukowski 2, Orliński 1, Futrzyński 0, Pszczoła 0

NIEDZIELA

Akademia HoopLife Lublin – Energa Full Bull Słupsk 55:85

MKK BASKET KOSZALIN – WKK WROCŁAW 50:102 (8:17, 13:27, 16:27, 13:31)

KOSZALIN: Świerczek 15, Klimczak 11, Juźków 8, Machała 6, Gabryś 4, Sokołowski 2, Piekacz 2, Sobolewski 2, Orchowski 0, Kiwacz 0, Kucal 0

WROCŁAW: Zieniewicz 16, Kowalczyk 12, Moździerz 12, Woźniakiewicz 11, Stasieńko 11, Koelner 10, Włodarczyk 9, Paluch 8, Hutnik 5, Głodek 4, Wójcik 2, Herda 2

Powiązane artykuły