WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2019-04-11 18:24:19

Para niewiadomych

#

Rywalizacja, o której można pisać wiele, choć jest w niej wiele niewiadomych. Mamy szansę na sukces, ale głowy są chłodne – do niego daleka droga w postaci dwóch najbliższych meczów w WKK Sport Center z STK Czarnymi Słupsk.

Zawężony skład, mądrość, odwaga w kluczowych momentach, energia z ławki – tak skrótowo można opisać nas w Słupsku. Wykonaliśmy plan minimum, wygrywając jedno spotkanie. W pierwszym dniu fazy play-off pokonaliśmy STK Czarnych Słupsk 92:90, sprawiając niespodziankę. W kolejnym musieliśmy uznać wyższość gospodarzy; przegraliśmy 71:77, ale do Wrocławia wracaliśmy w dobrych nastrojach. Mimo że rywalizowaliśmy z tą drużyną już czterokrotnie, a kolejne dwa razy dołożymy w WKK Sport Center, nie można powiedzieć, że mamy na nią patent. Choć nie ukrywajmy – jesteśmy dla niej twardym orzechem do zgryzienia.

Nie mielibyśmy nic przeciwko dwóm wygranym. Czy jesteśmy jednak w stanie zamknąć ten etap, awansując do kolejnej rundy? Jeżeli bilans wyniesie 2-2, udamy się do Słupska na piąty – decydujący – mecz. Przed weekendowymi starciami jest wiele niewiadomych – z jednej strony podopieczni Mantasa Cesnauskisa mogą iść za ciosem, z drugiej – gramy u siebie, a zapisaliśmy się w pewien sposób w kartach historii, popisując się w tym sezonie serią 11-0. - Pierwszy mecz w Słupsku to jeden z najlepszych naszych meczów w tym sezonie, w ogóle graliśmy na niesamowitej energii – mówi nasz trener, Tomasz Niedbalski. - Faza play-off rządzi się swoimi prawami i każdy mecz to osobna historia. Wierzę, że jeśli w swojej hali zagramy z takim entuzjazmem jak w pierwszych dwóch meczach to... lepiej nie mówić.

Co pamiętamy z meczu z STK Czarnymi Słupsk w WKK Sport Center? Przede wszystkim ogień w ofensywie Damiana Pielocha – 20 punktów z rzędu, w całym spotkaniu – 25 (10/12 z gry), ponadto miał zbiórkę, asystę i dwa przechwyty. Wtedy także pękła pierwsza „setka” w naszym domu. Można kolejny raz zacierać ręce na samą myśl o pojedynkach Michał Jędrzejewski – Adrian Kordalski czy Jakub Patoka – Patryk Pełka. W tym momencie przypomnijmy dobrą postawę naszego rozgrywającego w Słupsku. W pierwszym meczu Jędrzej otarł się o triple-double (16 punktów, 13 asyst i 8 zbiórek, a także w drugim zagrał jak profesor. Nasz playmaker przyzwyczaił na przestrzeni całego sezonu do rozwagi w grze, a z drugiej strony agresji – zwłaszcza we wjazdach pod kosz. W kontekście ostatnich meczów ważny jest fakt, że ma okazję na złapanie oddechu dzięki Piotrowi Ścibiszowi, który wrócił do gry po dwóch latach i potrafi wykonać czarną robotę. Rozwaga może być kluczem do sukcesu, ale z pewnością nie zabraknie także walki na tablicach. Tego będzie pilnował przede wszystkim Jakub Patoka (w pierwszym spotkaniu double-double – 24 punkty, 14 zbiórek), jeden z lepiej blokujących i zbierających graczy w lidze.

Nasze starcia z Czarnymi Słupsk są ciekawe z kilku powodów: można oglądać dobrą koszykówkę, pojedynki godne słowu „rywalizacja” oraz fakt, że nie wiadomo, jaki będzie końcowy rezultat. W fazie zasadniczej na wyjeździe na prowadzeniu byliśmy 40 sekund. Jak się okazało – wystarczyło. Rywale ciągle byli z przodu, ale nie odstawaliśmy kroku. Uderzyliśmy na sam koniec, wygrywając 73:71. Przed tygodniem mecze wyglądały nieco inaczej, ale wynik nie był przesądzony do końcowej syreny. Nie pogniewamy się jednak, jeśli nasi zawodnicy nie będą przyprawiać kibiców o palpitację serca i kolejny raz zapiszą się na kartach historii..

Mecze z STK Czarnymi Słupsk w sobotę (13.04) o godzinie 16 oraz w niedzielę (14.04) o godzinie 14:30 w WKK Sport Center. Żeby umilić weekendowe święto koszykówki, restauracja Active Hotel Wroclaw szykuje grilla, a jeśli na dworze będzie chłodno - przewidziany jest grzaniec. Bilety w cenach 5 zł – ulgowy, 10 zł – normalny będzie można kupić przed meczami. Każdy bilet upoważnia do 15% rabatu w restauracji hotelowej.

Na kanale Sportlive będzie można obejrzeć oba spotkania:

Powiązane artykuły