WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-11-06 23:14:49

Obronić swój teren

#

Bilans 5-2, z czego 4-0 u siebie. Jak na 7 spotkań – możemy być zadowoleni z tego rezultatu. Zaczynamy serię meczów z drużynami, którym z pewnością nie można odmówić ambicji i predyspozycji do walki o najwyższe cele. Takim właśnie będzie nasz środowy rywal – STK Czarni Słupsk.

Czarni Słupsk to czterokrotni brązowi medaliści mistrzostw Polski (2005/2006, 2010/2011, 2014/2015, 2015/2016). Ekstraklasa gościła w Słupsku przez 19 lat. W sezonie 2017/2018 w styczniu klub ogłosił upadłość i wycofał się z rozgrywek. Meczem „pożegnalnym” z najwyższą klasą rozgrywkową z Polsce dla tego zespołu było starcie z TBV Startem Lublin, który wygrał wówczas 107:50.

Od 2002 roku istnieje Słupskie Towarzystwo Koszykówki. To właśnie przy nim, zajmującym się dotychczas szkoleniem młodzieży, powstał zespół pierwszoligowy, któremu Polski Związek Koszykówki przyznał „dziką kartę”. Za zespół odpowiada duet Robert Jakubiak i Mantas Cesnauskis, który pełni funkcję grającego trenera (jest to jego 11 sezon w Słupsku). Z ekstraklasowego zespołu pozostali wspomniany już Cesnauskis, Łukasz Serweryn, Wojciech Jakubiak (który w trakcie poprzednich rozgrywek wrócił ze Śląska Wrocław), a także młodsi gracze – Piotr Powideł, Andrzej Urban, Łukasz Ludwiczuk, Mikołaj Chmura. Powracają do Słupska Dawid Rypiński i Szymon Długosz (z Siarki Tarnobrzeg), a dodatkowo przybyli Patryk Pełka (z R8 Kraków), Damian Cechniak i Adrian Kordalski (ze Znicza Basket Pruszków) oraz Hubert Wyszkowski z (SMS-u PZKosz Władysławowo).

Nasi najbliżsi rywale mają do tej pory bilans 3-4. Przegrali w Poznaniu (71:76) i Lesznie (66:79) na wyjazdach oraz u siebie z Energa Kotwicą Kołobrzeg (84:88; było to przełamanie kołobrzeżan po trzech porażkach) oraz w ostatniej kolejce z Enea Astorią Bydgoszcz (90:92). Do tej pory w słupskiej drużynie najlepiej spisują się Patryk Pełka (śr. 14,6 p., 9,6 zb., 1,8 ast), Adrian Kordalski (śr. 14,2 p., 5,7 zb., 8,2 ast), Damian Cechniak (śr. 13,9 p., 9,1 zb., 1,6 ast) i Mantas Cesnauskis (śr. 12,2 p., 2,2 zb., 5,6 ast).

Gracze Roberta Jakubiaka przyjeżdżają walczyć z nami nieco podrażnieni, gdyż przegrali dwa ostatnie mecze z rzędu. My w sobotę także ulegliśmy (87:79 w Prudniku). Liczymy, że przełamiemy chwilową niemoc, w końcu gramy u siebie, a – jak wiadomo – w WKK Sport Center bardzo trudno nas zatrzymać. Początek spotkania o godzinie 17.


Weronika Marek

Powiązane artykuły