WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

2018-06-13 20:23:55

Finały mistrzostw Polski U14

#

DZIEŃ 4

TKM WŁOCŁAWEK – WKK WROCŁAW 80:68 (20:12, 20:22, 19:14, 21:20)

WŁOCŁAWEK: Wojciechowski 22, Kornatka 14, Andrzejewski 11, Marek 9, Jaskółd 8, Czyżnielewski 6, Matusiak 5, Wdzięczny 5, Biliński 0, Kuźmiński 0, Łazarski 0, Ochmański 0

WKK: Paluch 26, Jadaś 17, Kudzia 5, Prokop 5, Kubiak 5, Mijalski 4, Szponder 4, Bottcher 2, Kaczor 0, Koczapski 0, Zając 0, Kowalski 0

DZIEŃ 3

WKK WROCŁAW – KS KORONA KRAKÓW 70:47 (20:13, 12:14, 19:12, 19:8)

WKK: Prokop 18, Paluch 13, Jadaś 12, Bottcher 7, Mijalski 6, Szponder 5, Kubiak 4, Kudzia 3, Koczapski 2, Zając 0, Kowalski 0, Kaczor 0

KRAKÓW: Król 9, Noszczyński 8, Nadczuk 7, Wiech 7, Skorulski 5, Rutkowski 4, Tabiś 3, Bonar 2, Usydus 1, Michalczuk 1 Haluch 0, Leśniak 0

MVP: Ignacy Prokop


DZIEŃ 2

WKK WROCŁAW – ENERGA GÓRA LODOWA SŁUPSK 77:66 (18:15, 18:14, 28:14, 13:20)

WKK: Paluch 20, Jadaś 14, Kowalski 10, Mijalski 8, Kubiak 7, Prokop 6, Böttcher 5, Kudzia 4, Koczapski 3, Szponder 0, Kaczor 0, Zając 0

SŁUPSK: Kalinowski 14, Duda 12, Oleksy 11, Giec 9, Kozłowicz 9, Adamiec 6, Malek 4, Świstalski 1, Sikora 0, Biernacki 0, Brosz 0, Szumski 0


MVP: Bartosz Jadaś

#

O tym, jaki obie drużyny stoczyły mecz walki może świadczyć liczba odgwizdanych fauli - 69. Stawką spotkania dla naszego zespołu było zapewnienie sobie miejsca w półfinale. Możemy śmiało powiedzieć - zadanie zostało wykonane. Czwartkowe starcie z zespołem ze Słupska było tak naprawdę testem dla naszej drużyny, który zdaliśmy bardzo dobrze. Otworzyła je trójka Adama Böttchera, później straszyliśmy rywali pod koszem, gdzie nie mogli nas zatrzymać przez całe spotkanie. Swoją siłę pokazaliśmy w drugiej kwarcie, a w trzeciej dodatkowo ją udowodniliśmy. Mimo że nasi przeciwnicy wygrali czwartą 20:13, nic to nie zmieniło, bo przy tak dobrej naszej grze, nie wiedzieli pomysłu na swoją.

Ponownie przegraliśmy deskę (tym razem 48:53), ale za to zmniejszyliśmy liczbę strat do 22 (co oczywiście nie jest zadowalającym wynikiem, ale wyglądało to znacznie lepiej niż w meczu z Radomiem). Zablokowaliśmy rywali 7 razy, z czego oni nas zaledwie 2. Mieliśmy 41% skuteczności z gry, 25% za trzy i 53% za jeden.

#

#

DZIEŃ 1

MKS PIOTRÓWKA RADOM - WKK WROCŁAW 46:61 (14:17, 9:15, 15:9, 8:20)
RADOM: Szczęsny 12, Cholewa 11, Rosołowski 7, Kozera 6, Kaliciński 5, Pakuła 2, Górnicki 1, Ratyński 1, Niemiec 0, Jaruszewski 0, Kiełbiowski 0
WKK: Paluch 18, Jadaś 13, Kubiak 13, Szponder 6, Mijalski 5, Kaczor 3, Kowalski 2, Prokop 0, Böttcher 0, Koczapski 0, Zając 0


MVP: Szymon Paluch


Zaczęliśmy turniej od wygranej z jego gospodarzem. To zwycięstwo oczywiście nie daje nam jeszcze żadnego komfortu, ale wykonaliśmy bardzo ważny krok. Mecz z MKS-em Piotrówką Radom to dobry materiał dla naszych trenerów, by w przyszłości unikać tak prostych błędów. Samo spotkanie nieco lepiej zaczęli nasi rywale, ale później udało nam się wymusić kilka fauli, a świetną akcją 2+1 popisał się kapitan naszego zespołu - Bartosz Jadaś. Na zakończenie pierwszej kwarty celną trójkę rzucił Kamil Kubiak (17:14). W kolejnej dobrze graliśmy pod koszem oraz z półdystansu. Potwierdzeniem dobrej dyspozycji dnia był chociażby ważny rzut zza łuku Kamila Kaczora, który w tym meczu spędził na boisku niecałą minutę, ale za to jakie miał wejście, dlatego na przerwę zeszliśmy, prowadząc 32:23. W drugiej połowie zaczęło się robić niebezpiecznie, rywale popisali się serią 8-0, a my popełniliśmy kilka strat i w nasza gra była bardzo chaotyczna. W decydującej kwarcie gospodarze turnieju nie tylko nas dogonili, ale także wyszli na prowadzenie 46:41. Ciężar gry w naszym zespole wziął na siebie Szymon Paluch, który także został wybrany najlepszym zawodnikiem tego meczu. Najważniejsze, że przetrwaliśmy trudny moment i zakończyliśmy ten mecz z 15-punktową przewagą.

Mieliśmy 36% z gry, 25% za trzy (z czego zaznaczmy, że nasi gracze trafiali zza łuku w naprawdę ważnych momentach). Przegraliśmy deskę 46-57, ale za to mieliśmy 19 przechwytów. Rywale mieli 2 bloki, a my 5 - z czego wszystkie Kamila Kubiaka! Może martwić aż 25 strat, ale to wniosek na kolejne mecze. Jutro gramy o 19:15 z Energą Góra Lodowa Słupsk.


Powiązane artykuły