WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-10-26 02:18:50

Czujność zachowana

#

Nadrobiliśmy zaległości, jeśli chodzi o rozegrane mecze. Odrobiliśmy lekcję, jaką była kolejna wygrana u siebie (94:80). Czas na kolejne zadanie, jakim będzie spotkanie z Energa Kotwicą Kołobrzeg.

Myślami jesteśmy już oczywiście przy naszym kolejnym rywalu. Umysły są świeże, a wygrana zawsze umacnia. Wczoraj zrobiliśmy swoje, pokonując SKK Siedlce w WKK Sport Center. I choć na dworze było ponuro, halę opuszczaliśmy w pogodnych nastrojach. Mogliśmy być uznawani za faworyta tego spotkania, bo siedlczanom do tej pory nie udało się wygrać żadnego spotkania. Nigdy nie wiadomo, kiedy może nastąpić przełamanie. To zadanie zdecydowanie im utrudniliśmy.- Dzisiaj zupełnie poprawiliśmy podawanie. Zaczęliśmy dużo lepiej dzielić się piłką, było o wiele więcej asyst niż w poprzednich meczach – przyznał po meczu Michał Jędrzejewski. Faktycznie było to spotkanie, gdzie mieliśmy najwięcej asyst, bo 27. Z zespołami z Łowicza, Krakowa, Wałbrzycha i Poznania mieliśmy kolejno: 23, 13, 19 i 11. Nasz rozgrywający miał bardzo dobre zawody, które zakończył z double-double na koncie (20 punktów, 12 asyst).

Wynik dla nas otworzył Jakub Patoka celną trójką. W sumie zza łuku w pierwszej partii spotkania trafiliśmy 5 razy. Nie brakowało innych ciekawych akcji. Z meczu z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych można było m.in. zapamiętać wsad Damiana Pielocha. Wczoraj nasz skrzydłowy znów odleciał, ku uciesze obecnych w hali. Drugą kwartę, podobnie jak pierwszą, rozpoczęliśmy od skutecznego rzutu zza łuku Jakuba Patoki, a następnie Jakuba Koelnera (38:24). Po drugiej stronie trójkami nieco postraszył nas Marcin Pławucki, który w tym elemencie miał 100% skuteczności (6/6). My jednak mieliśmy odpowiedzi na skuteczne akcje rywali. Wymowną był wsad Michała Jędrzejewskiego na koniec pierwszej połowy spotkania (55:44). -Kiedy zrobiliśmy przewagę, staraliśmy się utrzymać mocny defence, chociaż dziś trochę kulał, bo do przerwy rywale rzucili nam 44 punkty – przyznał nasz rozgrywający. -Na pewno graliśmy swoje w ataku, „siedziało nam”, byliśmy cały czas skoncentrowali. Trener nam mówił, że mecz SKK ze Śląskiem wyglądał bardzo podobnie. Oni może lekko odpuścili, a Siedlce zaczęły rzucać za trzy i tak ich dogoniły. My nie popełniliśmy tego błędu i udało nam się dowieźć zwycięstwo do końca.

Na początku trzeciej kwarty rywale jak przed tygodniem u siebie, próbowali dokonać zrywu. Małe serie 5-0 na nic w efekcie końcowym się im zdały. My, mimo swoich mankamentów w ofensywie, nie pozwoliliśmy im na rozkręcenie się. W drugiej połowie nieco odblokował się także Dominik Rutkowski. Gra zespołowa i szukanie kolegów na boisku pozwalały znaleźć skuteczne rozwiązania na strefę stawianą przez gości. - Słyszeliśmy, że ze Śląskiem Siedlce stały cały mecz strefą, więc byliśmy na nią przygotowani. Na szczęście rzut za trzy punkty znowu siadł. Końcowy wynik to też zasługa dobrej gry w tym elemencie – ocenia Jędrzej. Kolejny raz działa odpalał nasz kapitan – Jakub Koelner – który 6 razy trafił zza łuku (54,4% skuteczności), a po 5. kolejkach sezonu ma już na swoim koncie 19 celnych trójek.

Nasz bilans to jak na razie 4-1, z czego 3-0 u siebie i – nie ukrywamy – chcemy podtrzymać dobrą passę. W niedzielę przyjeżdża do nas Energa Kotwica Kołobrzeg (bilans 1-4), która mimo – wydaje się – solidnej „paki” nieco rozczarowuje. - Kołobrzeg ma dobry skład. Nie odzwierciedla to tego, jak zaczęli sezon, ale ta liga jest bardzo różna. Tu najsłabsi mogą wygrać z najmocniejszymi i vice versa – mówi Michał Jędrzejewski. - Musimy się naprawdę dobrze przygotować do tego meczu, bo bilans nic nie mówi o danym zespole. Zobaczyliśmy, że Siedlce potrafią postraszyć najlepszych w lidze, także na każdego przeciwnika w tej lidze trzeba bardzo mocno się przygotować i wyjść w pełni skoncentrowanym. Poprzeczka stawiana jest coraz wyżej i na pewno nie można zlekceważyć rywala. Będziemy robić wszystko, by niedziela była dla nas.

Czworo naszych zawodników zdobyło dwucyfrową liczbę punktów – Jakub Patoka 27, Michał Jędrzejewski i Jakub Koelner 20, Dominik Rutkowski 12. Oprócz wspomnianego Jędrzeja, double-double (trzecie w tym sezonie) uzyskał także Jakub Patoka – przy swojej zdobyczy punktowej, miał także 11 zbiórek. Statystycznie rzecz biorąc, zebraliśmy 32 piłki, goście 36, popełniliśmy tylko 8 strat przy 18 rywala, mieliśmy 10 przechwytów, siedlczanie zaś – 5. Mieli także lepszą skuteczność w „pomalowanym” 73,1% czy 62,1% naszej, za to my zdobyliśmy 28 punktów ze strat, a oni – 12.

WKK WROCŁAW – SKK SIEDLCE 94:80 (32:24, 23:20, 21:19, 18:17)

WKK: Patoka 27, Jędrzejewski 20, Koelner 20, Rutkowski 12 Pieloch 9, Ciechociński 4, Malona 2, Fiedukiewicz 0, Józefiak 0, Kroczak 0, Matusiak 0

SKK: Pławucki 24, Sobiło 15, Pabianek 12, Wróbel 11, Król 7 Strzelecki 7, Janik 4, Nędzi 0

Weronika Marek

Powiązane artykuły